3.9. Z Tatr w góry najwyższe

Umiejętności zdobyte przez polskich wspinaczy w Tatrach procentowały później w górach najwyższych. Zwłaszcza bezcenne okazały się doświadczenia wyniesione z zimowych wypraw…

Początki

Lata 30-te XX w. to czas pierwszych polskich wypraw wysokogórskich w Andy, Atlas Wysoki, Kaukaz, Ruwenzori i na Spitsbergen. Wszystkie wyprawy z lat 30-tych łączyły cele naukowe oraz alpinistyczno-sportowe i zapisały na swoim koncie liczne sukcesy.

Pierwsza polska wyprawa wysokogórska poza Europę została zorganizowana przez Polskie Towarzystwo Tatrzańskie w latach 1933-1934. Wyprawa dotarła w Andy Argentyny, zdobywając szczyt Mercedario (6770 m n.p.m.) (pierwsze wejście) oraz wytyczając nową drogę na najwyższy szczyt Andów i Ameryki Płd. – Aconcagua (6962 m n.p.m.). Druga wyprawa andyjska w latach 1936-1937 eksplorowała południową część pustyni Atakama w Chile oraz zdobyła m. in. szczyt Ojos del Salado (6893 m n.p.m.) – najwyższy wulkan świata (pierwsze wejście), zauważając ślady jego aktywności.

2 lipca 1939 roku czterech wspinaczy (Adam Karpiński, Stefan Bernadzikiewicz, Jakub Bujak, Jan Klarner) zdobyło dziewiczy wierzchołek Nanda Devi East (7434 m n.p.m.) w Himalajach Garhwalu, dając w ten sposób symboliczny początek polskiemu himalaizmowi.

foto: Członkowie wyprawy na Nanda Devi East
Członkowie wyprawy na Nanda Devi East

II wojna światowa oraz sytuacja gospodarcza i polityczna lat powojennych spowodowały, że pierwsze wyjazdy Polaków w najwyższe góry świata nastąpiły dopiero w latach 60-tych XX w. Wyprawa pod kierunkiem znawcy afgańskiego Hindukuszu, inż. Bolesława Chwaścińskiego dokonała drugiego wejścia na Noszak (7492 m n.p.m.) poprawiając nieznacznie przedwojenny rekord wysokości.

Wielkim sukcesem zakończyła się polska wyprawa pod kierownictwem Andrzeja Zawady na Kunyang Chhish (7852 m n.p.m.) w Karakorum w sierpniu 1971 r. Zdobycie tego szczytu zapoczątkowało epokę zwycięstw polskich alpinistów w Karakorum i Himalajach.

foto: Na szczycie Kunyang Chhish
Na szczycie Kunyang Chhish

Bariera 8 tysięcy metrów została przezwyciężona w 1975 r., kiedy Polacy weszli na Broad Peak Middle (8011 m n.p.m.) w Karakorum. Było to zarazem pierwsze wejście na ten szczyt. 28 lipca na szczycie góry stanęli Kazimierz Głazek, Marek Kęsicki, Janusz Kuliś, Bohdan Nowaczyk i Andrzej Sikorski.

Lodowi wojownicy

„Ice warriors" - taki przydomek zdobyli polscy himalaiści w latach 80-tych, kiedy to bezsprzecznie największą sławę przyniosło im wspinanie zimowe. Przed Polakami nikomu bowiem nie śniło się, że można prowadzić wyprawy w Himalaje o tej porze roku. Iść w góry, gdy temperatura spada do -50°C, a wiatr wieje z siłą uniemożliwiającą ustanie na nogach? Okazało się jednak, że jest to możliwe.

Program zimowego wspinania wprowadził w życie Andrzej Zawada - kierownik najważniejszych polskich ekspedycji. Jak sam mówił: „Jest to wyzwanie sportowe najwyższej próby, zdobywać najwyższe szczyty najtrudniejszymi drogami w najbardziej niebezpiecznych warunkach, jakie natura stwarza właśnie zimą.”

Zaczęło się od zdobycia zimą pierwszego siedmiotysięcznika. W 1973 r. na najwyższy szczyt Hindukuszu Afgańskiego - Noszak (7492 m n.p.m.) weszli Andrzej Zawada oraz Tadeusz Piotrowski.

W 1974 r. przyszła kolej na pierwszy ośmiotysięcznik. Wprawdzie szturm na Lhotse (8516 m n.p.m.) zakończył się niepowodzeniem, ale po raz pierwszy zimą człowiek osiągnął wysokość ponad 8000 m n.p.m.

foto: Andrzej Zawada, Lhotse 1974 r.
Andrzej Zawada, Lhotse 1974 r.

Potem sukces gonił już sukces. Na początku padł Mount Everest zdobyty 17 stycznia 1980 r. przez Krzysztofa Wielickiego i Leszka Cichego, oczywiście przy wsparciu całej wyprawy pod wodzą Andrzeja Zawady. Pierwszy ze zdobywców szybko wszedł do czołówki światowej wspinaczki, wytyczając nowe drogi, prowadząc solowe wejścia i kompletując jako piąty człowiek na świecie Koronę Himalajów. Drugi wpisał się do historii jako pierwszy Polak z Koroną Ziemi (wejście na najwyższe szczyty wszystkich kontynentów).

foto: Torty dla zwycięzców, Krzysztof Wielicki i Leszek Cichy
Torty dla zwycięzców, Krzysztof Wielicki i Leszek Cichy

Do dziś z czternastu ośmiotysięczników tylko na K-2 nie udało się wejść zimą. Wśród 13 zdobytych zimą szczytów, 10 należy do Polaków.

skan: Gratulacje od papieża Jana Pawła II
Gratulacje od papieża Jana Pawła II

Lista pierwszych zimowych wejść na ośmiotysięczniki

Lp.Nazwa szczytu Wysokość szczytuData pierwszego
wejścia zimowego
Pierwsi zdobywcy
szczytu zimą
1. Mount Everest 8848 m 17 lutego 1980 Krzysztof Wielicki
Leszek Cichy
2. Manaslu 8156 m 12 stycznia 1984 Maciej Berbeka
Ryszard Gajewski
3. Dhaulagiri 8167 m 21 stycznia 1985 Andrzej Czok
Jerzy Kukuczka
4. Czo Oju 8201 m 12 lutego 1985 Maciej Berbeka
Maciej Pawlikowski
5. Kanczendzonga 8598 m 11 stycznia 1986 Krzysztof Wielicki
Jerzy Kukuczka
6. Annapurna 8091 m 3 lutego 1987 Artur Hajzer
Jerzy Kukuczka
7. Lhotse 8511 m 31 grudnia 1988 Krzysztof Wielicki
8. Sziszapangma 8027 m 14 stycznia 2005 Piotr Morawski
Simone Moro
9. Makalu 8463 m 9 lutego 2009 Simone Moro
Denis Urubko
10. Gaszerbrum II 8035 m 2 lutego 2011 Simone Moro
Cory Richards
Denis Urubko
11. Gaszerbrum I 8068 m 9 marca 2012 Adam Bielecki
Janusz Gołąb
12. Broad Peak 8047 m 5 marca 2013 Maciej Berbeka
Adam Bielecki
Artur Małek
Tomasz Kowalski
13. Nanga Parbat 8126 m 26 lutego 2016 Simone Moro
Alex Txikon
Muhammad Ali
K2 8611 m niezdobyty zimą

Jerzy Kukuczka

Nie jesteś drugi, jesteś wielki

To słowa uznania jakie Reinhold Messner (pierwszy zdobywca Korony Himalajów i Karakorum – czyli czternastu głównych ośmiotysięczników) wyraził w depeszy do Jerzego Kukuczki po powrocie Polaka z czternastego ośmiotysięcznika.

Jerzy Kukuczka (1948-1989) był jednym z najwybitniejszych himalaistów w historii. Koronę Himalajów i Karakorum zdobył jako drugi człowiek po Reinholdzie Messnerze. Co ważne, dokonał tego w znacznie krótszym czasie (niecałe osiem lat, wobec szesnastu Messnera) i w zdecydowanie lepszym stylu. Tylko na swój pierwszy ośmiotysięcznik (Lhotse) wszedł drogą normalną i o dogodnej porze roku. Pozostałe zdobywał albo zimą albo nowymi drogami. Te osiągnięcia zostały docenione przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski, który w 1988 roku na olimpiadzie w Calgary uhonorował Kukuczkę wraz z Messnerem Srebrnym Medalem Orderu Olimpijskiego.

Andrzej Czok i Jerzy Kukuczka w drodze na szczyt
Andrzej Czok i Jerzy Kukuczka w drodze na szczyt

Zdobywcy Korony Himalajów i Karakorum

Lp.Zdobywca Czas Państwo
1. Reinhold Messner 1970-1986 Włochy
2. Jerzy Kukuczka 1979-1987 Polska
3. Erhard Loretan 1982-1995 Szwajcaria
4. Carlos Carsolio 1985-1996 Meksyk
5. Krzysztof Wielicki 1980-1996 Polska
6. Juanito Oiarzabal 1985-1999 Hiszpania
20. Piotr Pustelnik 1990-2010 Polska
33. Radek Jaroš 1998-2014 Czechy

Wanda Rutkiewicz

Dobry Bóg sprawił, że nam obojgu, tego samego dnia, udało się wejść tak wysoko

foto: Wanda Rutkiewicz z Janem Pawłem II podczas pierwszej pielgrzymki papieża do Polski w czerwcu 1979 r
Wanda Rutkiewicz z Janem Pawłem II podczas pierwszej pielgrzymki papieża do Polski w czerwcu 1979 r
Powyższe słowa wypowiedział 10 czerwca 1979 roku, podczas pierwszej pielgrzymki do ojczyzny, papież Jan Paweł II. A mówił to w krakowskim pałacu biskupów, nachylając się do wzruszonej Wandy Rutkiewicz i przypominając absolutnie niezwykły dla nich obojga dzień, 16 października 1978 roku. Wtedy to, w chwili, gdy biały dym nad Placem Św. Piotra obwieścił, że świat ma nowego papieża z dalekiego kraju, jego rodaczka jako pierwsza Europejka i trzecia kobieta na świecie stawała na czubku świata, na Mount Evereście (8848 m n.p.m.).

foto: Wanda Rutkiewicz na szczycie Mount Everestu
Wanda Rutkiewicz na szczycie Mount Everestu
Osiem lat później, 23 czerwca 1986 Wanda Rutkiewicz zdobyła K2 (8611 m n.p.m.), drugi co do wysokości szczyt Ziemi i uważany za najtrudniejszy ośmiotysięcznik do zdobycia. Była tam ponownie jako pierwszy Polak i jako pierwsza kobieta.

Zdobyła osiem z czternastu ośmiotysięczników: Mount Everest, Nanga Parbat, K2, Sziszapangmę, Gaszerbrum II, Gaszerbrum I, Czo Oju i Annapurnę.

Wanda Rutkiewicz (1943-1992) była największą alpinistką swojej generacji i nie tylko swojej. Jej sława wykroczyła daleko poza granice kraju, daleko poza grono osób zainteresowanych wspinaniem. I o ile wśród naszych himalaistów sukces ma co najmniej kilku ojców, o tyle Wanda Rutkiewicz jest niekwestionowaną liderką, której zasługą jest to, że w latach 70-tych i 80-tych Polki dominowały w Himalajach.


Literatura i zdjęcia:
1. Kurczab J. (2008). Polskie Himalaje. Część 1. Pierwsi zdobywcy, Warszawa.
2. Kurczab J. (2008). Polskie Himalaje. Część 2. Lodowi wojownicy, Warszawa.
3. Kurczab J. (2008). Polskie Himalaje. Część 4. Panie w górach, Warszawa.