3.1. Historia poznawania Tatr

I cóż te Tatry mają tak cudownie przyciągającego do siebie, że się za niemi tęskni, jakby za ukochaną osobą? jakaż siła zwabia tam ludzi najrozmaitszego zatrudnienia, usposobienia, płci i wieku? Uczeni, badacze przyrody, artyści, poeci, miłośnicy pięknej natury dążą do Tatr, jakby do skarbnicy dziwów, a wracają stamtąd owiani urokiem niepojętym dla tych, co tam nie byli.

Walery Eljasz

foto: Panorama Tatr z Turbacza Panorama Tatr z Turbacza
Fot. Wojciech Kapturkiewicz, opis Krzysztof Kosiński

Wystawa górska na AGH - co ma piernik do wiatraka?

- A no tyle, co słowa góry i górnictwo, bo górnictwo wywodzi się z gór. Nazwy miejscowości, jak Tarnowskie Góry i podobne powstały nie w związku z górzystym krajobrazem, lecz z istnieniem kopalń. Pierwsze szkoły górnicze powstawały blisko gór, bo tam były potrzebne. Kierował się tym Stanisław Staszic, inicjator i patron AGH, Karol Bohdanowicz, Walery Goetel i wielu innych zasłużonych tak dla tej uczelni jak i dla nauki o górach, ich zasobach, ochronie górskiej przyrody. Tatry są skarbem maleńkim, ale jedynym w swoim rodzaju. Chcemy go pokazać. Nowoczesna szkoła przygotowuje do rozsądnego/ zrównoważonego korzystania z gór.

Taternictwo - wspinaczka uprawiana w Tatrach. Niegdyś termin ten oznaczał poznawcze wędrowanie po Tatrach i zdobywanie szczytów. Obecnie obejmuje on wyłącznie wspinaczkę górską, prowadzoną poza wyznaczonymi szlakami turystycznymi. Termin powstał w podobny sposób jak alpinizm (który dziś często jest równoznaczny ze wspinaczką górską), himalaizm czy andynizm.

Jak i kiedy taternictwo się zaczęło

Góry są trudniej dostępne od większości obszarów lądowych przez co ich zagospodarowanie odbywa się stosunkowo późno a sposób jest ograniczony wieloma czynnikami naturalnymi. Tatry, najwyższe i najbardziej strome góry na pograniczu Polski i Słowacji (a dawniej Węgier) otoczone nieprzebytą puszczą były ziemią niczyją (stanowiły naturalną granicę zainteresowania władców). Podczas, gdy sąsiednie kotliny były zamieszkane już w neolicie, duże połacie lasów tatrzańskich nadawano osadnikom dopiero od XI-XII wieku. Przybywali z Węgier, Saksonii, Flandrii, Śląska. W XV-XVI w. zaczęto wykorzystywać hale do wypasu bydła a gwarkowie z nadania królów próbowali szczęścia w poszukiwaniu kruszców i wynajmowali doświadczonych hawiarzy. „Srebrne góry w Tatrach" w dokumentach z XVIII wieku oznaczają kopalnie rud srebra (w masywie Ornaku). Na początku XIX wieku dotarł w Tatry jeden z pierwszych turystów i naukowców - Stanisław Staszic. Opisał roboty górnicze, skały granitowe zielonością jakąś upakościone, dotarł z przewodnikiem na Kołowy Szczyt i przez Miedziane Ławki na Łomnicę, określił przy pomocy barometru wysokość szczytu, a także napisał dzieło O ziemiorodztwie Karpatow i innych gor i równin Polski.

Pierwsza połowa XIX w. zaznaczyła się rozwojem przemysłu w Europie, wprowadzeniem nowych technologii produkcji żelaza i stali oraz masowym zastosowaniem wyrobów z tego metalu. Wszędzie szukano rud żelaza, taniej energii i siły roboczej. Mieszkańcy ubogiego Podtatrza przeżyli lata nadziei na poprawę bytu. Wprawdzie złoża okazały się małe i ubogie, jeśli oceniać je według dzisiejszych kryteriów, ale na miejscu były ogromne zasoby leśne do redukcji rud w piecach hutniczych oraz energia wartkich strumieni do napędu młotów w kuźniach. Powstały ośrodki przemysłowe w Kuźnicach, Dolinie Kościeliskiej i różnych hamrach. Dowożono do nich rudę specjalnie budowanymi drogami hawiarskimi, którymi dziś prowadzi wiele szlaków turystycznych. Po kilkudziesięciu latach lasy zostały wytrzebione, polowace coraz trudniej znajdowali zwierzynę, zbójnictwo stawało się ważną alternatywą sposobu przeżycia. Na szczęście romantyzm rozbudził zainteresowanie społeczeństwa dziką przyrodą i otworzył nowy rozdział użytkowania Tatr.

Wprawdzie żona starosty spiskiego (Spisz wtedy należał do Polski), Łaskiego, która „znajdowała w okolicy duże upodobanie", już w roku 1565 odbyła w licznym towarzystwie pierwszą wycieczkę tatrzańską (do Doliny Kieżmarskiej), to do połowy XIX wieku niewiele osób docierało w Tatry w celach rekreacyjnych. Zainteresowanie budziły zioła lecznicze, litwor do wódki, sadło świstaka, niedźwiedzia i kozicy, powietrze ponoć leczące gruźlicę, krajobrazy pobudzające wrażliwość nie tylko artystów. Wielką rolę w popularyzacji ubogiej wioski Zakopane jako bazy wypadowej w Tatry, odegrało (Galicyjskie) Towarzystwo Tatrzańskie, które zawiązało się w 1873 roku a szczególnie społecznik dr Tytus Chałubiński (1820-89). Przystąpiono do budowy schronisk, szlaków górskich i organizacji przewodnictwa. Napływ turystów zwiększył się znacznie po zbudowaniu linii kolejowej do Zakopanego w 1899 roku.

Nazwa Tatr

W różnych częściach Karpat istnieją pokrewne geograficzne nazwy takie jak: Tołtry, Toutry, Toutra. Oznaczają najczęściej góry skaliste, skały, głazy, lub miejsca niebezpieczne. Niektórzy językoznawcy są zdania, że nazwa ta pochodzi od starosłowiańskigo słowa tr-try lub tr-tri, co oznaczało wielkie głazy. Inni wskazują na przedsłowiański rodowód.

Po raz pierwszy nazwa Tatr została zapisana w przywileju cesarza Henryka III z roku 1086 określającym granice biskupstwa praskiego i morawskiego. Nazwa ta brzmiała Trytri, Tritri lub Triti. Brzmienie bardziej zbliżone do dzisiejszego - Tatri - można znaleźć w kronice kanonika Pragi, Kosmasa z początków XII w. W źródłach węgierskich występowała nazwa zniekształcona: Turtur, Tartul oraz Tarchol.
W polskich źródłach historycznych nazwa Tatry pojawiła się w Kodeksie Dyplomatycznym Małopolski w 1255 r., powtórzona w XV-wiecznej kronice Długosza, na przemian z równoznacznymi Alpy Polskie lub Alpy Sarmackie. Niektóre źródła kościelne z XIII w. używały nazwy Montes Nivium (Góry Śnieżne).

Zasługę pierwszego „odkrycia” Tatr dla społeczeństwa polskiego przypisuje się podróżnikom-literatom, jak: Seweryn Goszczyński, Bogusz Z. Stęczyński, Wincenty Poi, Maria Steczkowska, Deotyma, fotografowi Waleremu Rzewuskiemu oraz profesorom, jak Józef Kremer, czy Ludwik Zejszner, których twórczość spowodowała modę na Tatry i góralszczyznę oraz napływ turystów już w okresie 1830-60. Wkrótce rozpoczęło się zdobywanie szczytów dla sportowej przyjemności. Na czele penetracji Tatr stanęli dwaj wybitni eksploratorzy a zarazem kaznodzieje - Eugeniusz Janota i Józef Stolarczyk.

Pierwsze zdobycie szczytu w Tatrach

Pierwsze opisane wejście na nienazwany szczyt (prawdopodobnie Sławkowski, który z Kotliny Spiskiej wydaje się najwyższym) datuje się na czerwiec 1615. Dokonał tego Dawid Frólich, który jako młodzieniec wraz z dwoma kolegami ze szkoły zapragnął poznać wysokość gór. Kiedy stanął na wierzchołku pierwszej góry, ujrzał dalej kolejną, jeszcze wyższą, którą zdobył w wielkim trudzie idąc po chwiejących się głazach. W ten sposób zmuszony był do pokonania kilku mniejszych szczytów zanim stanął na naprawdę najwyższym wierzchołku. Po drodze został "uwięziony" w gęstych mgłach, które się jednak rozpierzchły przed dotarciem na szczyt. Z wydanej w 1639 roku książki Medulla Geographiae wynika, że Frólich był zafascynowany spokojną wędrówką otaczających chmur w górę i w dół i wspaniałym widokiem otwierającym się m. in. na Spisz. Na szczycie zastał "powietrze tak spokojne i delikatne, iż nie zauważył poruszenia się włosa". Ponieważ na mniejszych wysokościach spotykał gwałtowne wiatry, wyciągnął pochopny wniosek, że dotarł już "do najwyższej sfery powietrza, do której wiatry już nie dochodzą".
Z wiarygodnych źródeł historycznych wynika, że w roku 1664 niejaki Georg Buchholtz Starszy stanął na wierzchołku Sławkowskiego Szczytu. Tak więc do Frólicha lub Buchholtza należy pierwszeństwo zdobywania szczytów.

foto: Sławkowski Szczyt Sławkowski Szczyt - źródło: Wikimedia

Na przełomie wieków wyróżnili się też zdobywcy Mnicha i kilku trudnodostępnych szczytów: Jan Gwalbert Pawlikowski z przewodnikiem Maciejem Sieczką oraz Janusz Chmielowski. Ten drugi spopularyzował najnowszy sprzęt taternicki, zdobył wiele trudniejszych szczytów, stanął pierwszy zimą na Gerlachu. Opracował też na potrzeby taternika 4-tomowy przewodnik, wydany w latach 1907-1912. Przewodnik Chmielowskiego odegrał ogromną rolę w usamodzielnieniu się polskich wspinaczy, oderwaniu się od opieki górala-przewodnika.

Rosła liczba uprawiających wspinaczkę skalną, przede wszystkim intelektualistów, powstały pierwsze organizacje taternickie. W 1907 r. zaczęło wychodzić specjalistyczne pismo Taternik. Tragiczne wypadki przyspieszyły powołanie w 1909 roku Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z inicjatywy Mariusza Zaruskiego. Eksploracja i zdobywanie szczytów odbywała się przede wszystkim możliwie najłatwiejszą drogą. W tak małych górach, jak Tatry, epoka ta szybko się skończyła. Nadszedł czas taternictwa sportowego, tj. pokonywania ścian i tras możliwie najtrudniejszych, z kolei taternictwa zimowego, jaskiniowego, pokonywania gór najwyższych, w których brakuje tlenu.

Obok mężczyzn pojawiły się (czasem próbując i samodzielnych wypadów) kobiety - taterniczki, jak Wanda Jerominówna, Helena Dłuska i Jadwiga Roguska-Cybulska. Największe sukcesy osiągnęła W. Jerominówna, współzdobywczyni kilku trudnych nowych dróg, pierwsza kobieta na Żabim Koniu i na północnej ścianie Mnicha. Zasłużyła na tytuł pierwszej nowoczesnej taterniczki polskiej.

Działalność pokolenia taterników sprzed I wojny światowej definitywnie skończyła się około roku 1929. Symbolicznym momentem była śmierć na zachodniej ścianie Kościelca Mieczysława Świerza, który z powodzeniem rywalizował z „młodymi".

Niewątpliwie największą indywidualnością taternicką lat międzywojennych był Wiesław Stanisławski. Wszechstronny wspinacz, w czasie krótkiej, trwającej zaledwie 5 lat działalności, zdobył takie ściany tatrzańskie, jak: zachodnią Kościelca, północną Żabiego Konia i Jaworowego Szczytu, zachodnie Łomnicy i Małej Śnieżnej Turni i największą z nich - północną ścianę Małego Kieżmarskiego Szczytu. Poprowadził także wiele nowych dróg na ścianach już uprzednio zdobytych, m.in. na północnej ścianie Galerii Gankowej. Stanisławski jako pierwszy zastosował w Tatrach elementy techniki sztucznych ułatwień - na wschodniej ścianie Mnicha i zaproponował wprowadzenie nie pokonywanego wcześniej VI stopnia (skrajnych) trudności.

Również i inni przedstawiciele pokolenia lat międzywojennych odnosili sukcesy na wielkich ścianach. Drugą wybitną indywidualnością tego okresu był Wincenty Birkenmajer. Towarzyszem Birkenmajera na najtrudniejszych drogach był znakomity wspinacz skalny Kazimierz Kupczyk. Świetną karierę taternicką całej trójki przerwała tragiczna śmierć w górach. Kupczyk zginął w 1930 roku na południowej ścianie Ostrego Szczytu, Birkenmajer zmarł z wyczerpania na Galerii Gankowej w kwietniu 1933 roku po ambitnej próbie zdobycia zimą wschodniego filara Ganku, Stanisławski poniósł śmierć latem tego samego roku na zachodniej ścianie Kościółka.

Krótko przed II wojną światową weszła w ściany nowa generacja, która zaatakowała z powodzeniem dotąd niemożliwe: Stanisław Motyka, Tadeusz Orłowski, Zdzisław Kirkin-Dziędzielewicz, krakowscy „Pokutnicy" Czesław Łapiński z Kazimierzem Paszuchą. Ci ostatni wprowadzili w Tatry technikę podciągową, którą doskonalili w latach okupacji. Do dziś przejście dróg autorstwa tych taterników jest legitymacją wysokiego poziomu sportowego.

Początkowe lata powojenne do października 1956 były trudne ze względu na ograniczenia ruchu przygranicznego. W zimie 1954 i 1955 zezwolono na alpiniady zimowe ze „szturmem na Rysy". Mimo śmiesznej dziś propagandy sukcesu zyskano doświadczenie przydatne w wyprawach w góry lodowcowe. Na przełomie lat 50. i 60. pojawiły się talenty zdolne do śmiałych, wielodniowych szturmów na najpoważniejsze ściany, również w najcięższych warunkach zimowych - m.in. Jan Długosz oraz związani jakiś czas z AGH Stanisław Biel i Zbigniew Rubinowski. Inni dokonali pierwszego i kolejnych przejść Głównej Grani Tatr; to 68 km długa trasa z 19150 m przewyższeń. Odnotowano samodzielne zespoły kobiece. Lata 1962-1964 przyniosły wiele zdobyczy modernistycznych, pokonywanych z pomocą wyrafinowanej techniki hakowej, nie ustępujących współcześnie najtrudniejszym skalnym drogom alpejskim. Drogi VI stopnia przechodzone były już powszechnie, a lista pogromców ścian coraz dłuższa. Janusz Kurczab, autor wielu wybitnych dróg tego okresu, zaproponował nową, dostosowaną do warunków tatrzańskich skalę trudności.

W latach 70. i 80., zwanych epoką „Łojantów”* powstają drogi klasyczne, które z trudem mieszczą się w zamkniętej od góry sześciostopniowej skali trudności. Rozpoczyna ją arcydzieło kunsztu wspinaczkowego Wojciecha Kurtyki na północno-wschodniej ścianie Małego Młynarza. Zaczynają się przejścia dróg hakowych i łączenie dróg w łańcuchówki, a z drugiej strony wprowadzane implantowane są z Alp techniki wiercenia otworów i różne style, np. przygotowania ataku na najtrudniejsze miejsce przez dokładną penetrację zamierzonej trasy w zjeździe na linie. Wyróżnia się działalność grup Ślązaków, m.in. Jana Kiełkowskiego, Jerzego Kukuczki, Janusza Skórka i Zbigniewa Wącha oraz nieco później Krakowian (m.in. Ryszarda Malczyka, Andrzeja Marcisza i Piotra Korczaka). Wśród przedstawicieli centralnej Polski prym wiodą Krzysztof Pankiewicz i Jan Wolf. Nadal bryluje Wojciech Kurtyka, choć rzadziej widzimy go w Tatrach, a coraz częściej na ścianach Alp, Himalajów i Karakorum.

*ŁOJANT - wspinacz, osobnik świadomie decydujący się na zdobywanie góry iub pokonywanie ściany (możliwie najtrudniejszą drogą!) bez czerpania z tego korzyści materialnych. Kategoria obejmuje mężczyzn i kobiety.


Eugeniusz Janota
Eugeniusz Janota
Eugeniusz Janota (1823 - 1878) - ksiądz kat., germanista, przyrodnik, krajoznawca, taternik, zasłużony badacz Tatr i Podtatrza, jeden z pionierów ochrony przyrody w Polsce, także w Tatrach, prof. Uniwersytetu Lwowskiego.

Współuczestniczył w pierwszych wejściach m.in. na Świnicę (1867), Wołoszyn, Kozi Wierch (1867), przełęcz Szpara i Granaty (1866). W wyprawach często towarzyszył mu wychowanek Bronisław Gustawicz, późniejszy krajoznawca i przyrodnik. Oprócz działalności popularyzującej turystykę zajmował się również badaniami naukowymi. Wykonywał pomiary barometryczne na szczytach gór tatrzańskich, a także mierzył zasięgi występowania krzewów i drzew na różnych wysokościach. Zapisał się w historii polskiej turystyki także jako jeden z pierwszych autorów nowoczesnych przewodników turystycznych w języku polskim - m.in. Przewodnika w wycieczkach na Babią Górę, do Tatr i Pienin, wyd. w 1860 r. w Krakowie. Był jednym ze współzałożycieli Towarzystwa Tatrzańskiego i jednym z głównych autorów jego statutu.

Józef Stolarczyk
Józef Stolarczyk
Józef Stolarczyk (1816 - 1893) - polski taternik, pierwszy proboszcz Zakopanego.

Był jednym z najlepszych taterników swojej epoki. Do jego największych osiągnięć należą: pierwsze wejście na Baranie Rogi (1867), ósme wejście na Gerlach (1874), trzecie wejście na Lodowy Szczyt. Był jednym z współzałożycieli Towarzystwa Tatrzańskiego. Napisał wspomnienie Wycieczka na szczyt Gerlachu (1875). Imieniem księdza nazwana jest przełęcz pomiędzy Czarnym Szczytem a Baranimi Rogami (Przełęcz Stolarczyka). Został pochowany w Zakopanem na Pęksowym Brzyzku.

Helena Dłuska
Helena Dłuska
Helena Dłuska (1892-1922) mieszkała w Zakopanem i od wczesnej młodości chodziła dużo po Tatrach, głównie w towarzystwie swej kuzynki, Ireny Pawlewskiej-Szydłowskiej. W 1908 r. dokonały I wejścia z Hlińskiej Doliny nową drogą na Szczyrbowski Szczyt. Ponadto, w towarzystwie Tadeusza Pawlewskiego i Tadeusza Świerza, Helena Dłuska, w 1909 r. dokonała I wejścia na Świstowy Róg oraz I wejścia nowymi drogami na Zachodnią Rówienkową Turnię i Graniastą Turnię. Od 1908 r. była członkiem Sekcji Turystycznej Towarzystwa Tatrzańskiego. W październiku 1909 r., podczas samotnej wspinaczki na Kominach Strążyskich miała wypadek i odtąd z powodu kalectwa stopy uprawiała w Tatrach już tylko turystykę.
Wanda Jerominówna
Wanda Jerominówna
Wanda Jerominówna (1888-1944) chodziła na wspinaczki z najlepszymi ówczesnymi taternikami (m. in. z Januszem Chmielowskim, Aleksandrem Znamięckim, Mariuszem Zaruskim, Mieczysławem Świerzem), a także z przewodnikami (Klimkiem Bachledą, Jędrzejem Marusarzem). Od 1908 r. była członkiem Sekcji Turystycznej Towarzystwa Tatrzańskiego. Już w 1908 r. uczestniczyła w przejściach nowych dróg na Rumanowym Szczycie, Żabiej Lalce, Chłopku i Mnichu oraz dokonała I wejścia na Igłę w Żabiem. Tę ostatnią nazwano na jej cześć po niemiecku Wandaturm, po węgiersku Wanda-torony. W 1909 r. oprócz powtarzania znanych dróg, jak trawersowanie Żabiego Konia (była pierwszą Polką na szczycie), przejście pn.-zach. ścianą Mnicha (zdobyła go jako druga kobieta), uczestniczyła w zdobywaniu nowych dróg na Kozim Wierchu, Smoczym Szczycie, Wysokiej i od pn. na Wyżnią Mięguszowiecką Przełęcz. W 1912 r. przeszła swą najtrudniejszą i zarazem bardzo niebezpieczną drogę: wprost od wsch. na Przełęcz nad Czerwonym Żlebem w grupie Baszt (I wejście). W 1921 r. weszła z M. Świerzem nową drogą od pn. na Wołową Turnię.
Jadwiga Roguska-Cybulska
Jadwiga Roguska-Cybulska
Jadwiga Roguska-Cybulska (1887-1971) taternictwo uprawiała od 1906 r. do około 1925 r., potem już tylko turystykę, głównie w Tatrach. W 1910 r. dokonała m.in. pierwszych wejść pn.-wsch. ścianą Pośredniego Mięguszowieckiego Szczytu, lewą częścią pd. ściany Mięguszowieckiego Szczytu. W 1912 r. uczestniczyła jako pierwsza kobieta w próbie wejścia pd. ścianą Zamarłej Turni. Towarzyszami jej wycieczek taterniczych byli m.in. Stanisław Porębski, Janusz i Jerzy Żuławscy, Gyula i Roman Komomiccy, Roman Kordys, Kazimierz Piotrowski. Należała do pierwszych kobiet polskich uprawiających narciarstwo wysokogórskie (np. przejście narciarskie przez Zawrat). Od 1910 r. była członkiem Sekcji Turystycznej Towarzystwa Tatrzańskiego, potem Klubu Wysokogórskiego (od 1960 r. członkiem honorowym).
Literatura:
1) Pisera K. (2013). Jak dawniej po Tatrach chadzano. Zakopane.
2) Na szczytach gór Europy. (1959), red. K. Saysse-Tobiczyka. Warszawa.
3) Tatry lat dawnych [online] [dostęp 10.10.2016]
4) Dziedzictwo Kulturowe okolic Andrychowa [dostęp 10.10.2016]
5) Nieznane Tatry [dostęp 09.10.2016]
6) Radwańska-Paryska Z., Paryski W. H. (1973). Encyklopedia Taternictwa
7) Paryscy Z. i W.H. (1995). Wielka Encyklopedia Tatrzańska