KRAKÓW BYŁ PIERWSZY...
W stulecie odzyskania niepodległości


1918 relacje

Fragmenty kronik krakowskich klasztorów z zapisami odnoszącymi się do wydarzeń w Krakowie w 1918 roku

Kronika klasztoru oo. Bonifratrów

Kraj koronny Galicja był niesłychanie wyniszczony przez wojnę światową, a Polacy zamieszkujący Galicję nie mogli niczego się spodziewać po owym „potworku” utworzonym pod nazwą Królestwa Polskiego przez państwa centralne w dniu 5 listopada 1916 roku i tak haniebnie skrzywdzonym przez pokój brzeski.

Toteż nic dziwnego, że Galicja poszła 31 października za przykładem innych prowincji austriackich. W dniu tym ogłoszono w jej części zachodniej i środkowej oderwanie się od Austrii i przyłączenie do Polski, której niepodległość proklamowała już Rada Regencyjna w Warszawie. We Lwowie niestety i we wschodniej części Galicji ubiegli nas Rusini, co później tyle krwi przelanej kosztowało, aby przywrócić Polakom w tej części kraju należne im prawa.

Dzień 31 października 1918 roku pozostanie na zawsze pamiętnym w dziejach Krakowa. Patriotycznie usposobiona garstka oficerów i żołnierzy austriackich narodowości polskiej zapoczątkowała rano tego dnia zupełnie samorzutnie ruch wolnościowy. Zaczęto zrywać orły austriackie z gmachów rządowych, a po ulicach, w tramwajach, kawiarniach itd. wzywano wojskowych, by odrywali od czapek bączki austriackie, a przypinali w ich miejsce kokardy narodowe. Po krótkim oporze wyższe władze austriackie ustąpiły, tak że w dniu 1 listopada 1918 roku zaciągnął wartę na odwachu w Rynku Głównym oddział żołnierzy z polskimi odznakami narodowymi1.

Niedająca się opisać radość zapanowała w całym mieście, którego mieszkańcy mogli odetchnąć jako wolni obywatele-Polacy, po tylu latach niewoli. Wszystkie też kościoły były przepełnione w dniu tym – uroczystość Wszystkich Świętych – wiernymi, dziękującymi Panu Zastępów za tak cudowne skruszenie kajdan niewoli austriackiej.

Taka radykalna zmiana sytuacji politycznej kraju – niebawem wszystkie władze złożyły przysięgę na wierność Rzeczypospolitej Polskiej – musiała, rzecz prosta, [wpłynąć] na przyszłe losy naszych dwóch konwentów galicyjskich: w Krakowie i Zebrzydowicach, już choćby dlatego, że prowincja czesko-austriacka naszego Zakonu nie mogła nadal istnieć wobec rozpadnięcia się Austrii. Zaistniała więc przed nami nadzieja wskrzeszenia starszej ongiś prowincji polsko-litewskiej, a przede wszystkim spolonizowania obu wyżej wymienionych konwentów.



1 Zajęcie odwachu nastąpiło w rzeczywistości 31 października 1918 r.
foto: Kościół i klasztor bonifratrów

Kościół i klasztor bonifratrów pw. Trójcy Przenajświętszej w Krakowie, ul. Krakowska 48

 

Kronika Domu św. Franciszka Serafickiego Sióstr Felicjanek (wówczas przy ul. Szujskiego 4)

31 października. Serca wszystkich mieszkańców miasta pod wpływem cudów Bożych w triumfie Orła Białego w starym grodzie Jagiellonów jednym uderzają tętnem. Zapał nie do opisania! Dziś mobilizacja wojsk austriackich i uroczyste zajęcie przez władze polskie ratusza i wszystkich gmachów publicznych pozostanie na zawsze w pamięci głęboko naocznych świadków tego zmartwychwstania ze snu wiekowego ojczyzny naszej! Nigdy jaskrawiej jak w tym wypadku nie zajaśniała przed światem wszechmocna Boska prawica, która pysznych poniża, a podwyższa pokornych. Jednej chwili runęła potęga trzech sępów, którzy przed półtora wiekiem rozszarpali nieszczęsną Polskę. W szalonym tempie nastąpił rozkład i upadek trzech monarchii, a na ich gruzach powstaje, zmartwychwstaje dumna, nierozdzielna, zjednoczona Polska. Oby tylko powstawszy, wzrosła w jak najsilniejszej łączności z duchem Kościoła, z duchem Chrystusowym, który jedynie tylko utrwalić może jej przyszłe szczęście. Stokroć lepiej, aby nie istniała wcale, gdyby ją się kierować miał duch czasu, prąd socjalistyczny, zdeprawowany rząd dezerterów!

Kronika nowicjatu oo. Dominikanów

Ale dla nas Polaków nastąpiło coś, co na polską duszę powinno wywrzeć niesłychane wrażenie, za czym tęsknota przez 124 lata toczyła serca polskie! Oto spoza kłębów dymu, ognia oczyszczenia, ujrzała Polska swe zmartwychwstanie, kamień grobowy niewoli przestał nad nią ciążyć, kajdany pruskie, austriackie i rosyjskie opadły! A przeciwnie Rosja wskutek bolszewizmu upadła, Niemcy i Austria w walce z koalicją pokonane. Oto jaki stan rabusiów Polski! Z trudów i znoju Polska powstała, by żyć!

Według punktów Wilsona, każdy naród stanowi państwo, a więc i Polacy Polskę. Również inne narody, jak Czesi, Rusini, Chorwaci utworzyły swe państwa. Pomiędzy tymi nowymi państwami powstały znów walki o granice i Polska właśnie teraz zmuszona [jest] bronić się od Czechów i Rusinów. Ci ostatni ostrzeliwują obecnie Lwów.

Austriacy opuścili Kraków podczas naszej choroby [wtedy panowała w klasztorze epidemia]. Toteż skorośmy wyzdrowieli i pierwszy raz wyszli na przechadzkę, to aż nie mogliśmy się posiąść z radości na widok polskiego wojska, chorągwi czerwono-białych i orłów jednogłowych (nie było już tych austriackich okazów o dwu głowach).

Dzięki Ci Boże, żeś nam pozwolił doczekać wolnej i niepodległej Polski!
„Podnieś rękę Boże Dziecię błogosław ojczyznę miłą,
W dobrych radach, dobrym bycie, wspieraj jej siłę swą siłą”.
W Polsce, jak tylko szeroka, panuje wesoły nastrój.

foto: Klasztor OO. Dominikanów w Krakowie

Klasztor OO. Dominikanów w Krakowie, ul. Stolarska 12

 

Kronika Braci Mniejszych Kapucynów

31 października z powodu rozpadania się Austrii i rozlatywania się wojsk jej, a więc ukończenia wojny z Włochami, a następnie siłą rzeczy i wojny niemieckiej, Kraków wraz z Galicją usunął orzełki austriackie z urzędów i z czapek żołnierzy i oficerów, o godzinie 12 w południe spokojnie usunął austriacką straż na rynku (tzw. odwach), a postawił wojsko polskie i ogłosił się wolnym.
O chwilo wielka!

foto: Klasztor i kościół Braci Mniejszych Kapucynów w Krakowie

Klasztor i kościół Braci Mniejszych Kapucynów w Krakowie, ul. Loretańska 11

 

Gablota
 

Literatura:
  1. Nowak J. T., Wieża Wolności 1918 : w 90. rocznicę wyzwolenia Krakowa. Kraków, 2008, s. 29-34