Nowa broń

Gazy bojowe

Wbrew potocznej opinii, to Francuzi, a nie Niemcy jako pierwsi użyli broni chemicznej i to już w sierpniu 1914 r. Były to granaty z gazem łzawiącym, których skuteczność sprawdziła wcześniej francuska policja w rozpędzaniu demonstracji.

Wątpliwa zasługa użycia gazu toksycznego – chloru, przypada Niemcom w czasie drugiej bitwy pod Ypres 22 kwietnia 1915 r. Na stanowiska przeciwnika wypuszczono łącznie 168 ton chloru. W dwa dni później atak powtórzono pod Langemarck. Straty aliantów szacuje się na około 5 tys. zabitych.

W grudniu1915 r. wprowadzono bodaj najbardziej toksyczny gaz bojowy – fosgen, najbardziej śmiercionośny BST (Bojowy Środek Toksyczny).

W 1917 r. Niemcy wprowadzili nowy rodzaj gazów bojowych – iperyt, znany bardziej pod nazwą gazu musztardowego.

Łącznie w czasie pierwszej wojny wszystkie walczące strony dokonały około 400 ataków gazowych, w których zginęło prawie sto tysięcy żołnierzy i kilkaset osób cywilnych. Pod koniec wojny co czwarty pocisk artyleryjski zawierał jakiś rodzaj BST.

[Fotografia - zagazowani ]

Na froncie wschodnim chloru użyto w bitwie nad Bzurą i Rawką w okolicach Bolimowa w maju 1915, w sierpniu 1915 pod twierdzą Osowiec, koło Włodawy, pod Baranowiczami, Tarnopolem, Tobołami. Rosjanie zrewanżowali się atakami chlorem nad rzeką Onut i pod Smorgoniami. Straty, głównie rosyjskie, szacuje się na co najmniej kilkanaście tysięcy zabitych. Zdaniem współczesnych historyków tylko małym zainteresowaniem frontem wschodnim można usprawiedliwić fakt, że symbolem wojny gazowej stal się Ypres, a nie Bolimów.

Była to broń zawodna. Miała znaczenie bardziej psychologiczne – żołnierze konali w potwornych cierpieniach. Drugi atak w rejonie Bolimowa został przerwany, gdyż żołnierze niemieccy, widząc koszmarne cierpienia konających Rosjan, zaprzestali ataku i wyprowadzali przeciwników na swoje tyły.

Atak gazowy na froncie zachownim, z koleksji Thomasa Wictora

[Fotografia - atak gazowy na froncie zachodnim]

12 czerwca 1915 - zagazowani Rosjanie na niemieckich tylach

[Fotografia - zagazowani rosjanie na niemieckich tylach]

Lotnictwo

Gdyby wskazać rodzaj broni, która za sprawą wojny najbardziej się rozwinęła, niewątpliwie pierwsze miejsce zajęłoby lotnictwo. W chwili wybuchu Wielkiej Wojny od pierwszego lotu braci Wright, który trwał 12 sekund, upłynęło tylko niespełna 11 lat. W październiku 1911 r., w czasie wojny włosko – tureckiej o Trypolitanię, włoski pilot odbył 61. minutowy lot rozpoznawczy nad pozycjami tureckimi.

[Fotografia - zdjecie_lotnicze]

W początkach Wielkiej Wojny samoloty wypełniały głównie misje obserwacyjne i zwiadowcze. Czasem używano ich do bombardowania pozycji przeciwnika. Dużo użyteczniejsze jednak było kierowanie ogniem artyleryjskim z powietrza.

Pierwsze samoloty wojskowe nie były uzbrojone. Piloci zabierali ze sobą broń osobistą, obserwator zwykle brał karabin piechoty. Pierwsze walki powietrzne przypominały więc te, które toczyły się na ziemi – obserwatorzy a czasem i piloci ostrzeliwali się z takiej broni, jaką akurat mieli.

Także pierwsza „obrona przeciwlotnicza” była improwizowana. Ponieważ pierwsze samoloty wojskowe latały stosunkowo nisko, były w zasięgu ostrzału z karabinów bojowych piechoty. I one były właśnie pierwszą „obroną przeciwlotniczą”. Dodajmy – ze skutkiem raczej niejednoznacznym. Ponieważ większość żołnierzy nigdy wcześniej nie widziała samolotu, na wszelki wypadek strzelali do wszystkich. Gdy dzielni obrońcy zestrzelili trzeci własny samolot, dowództwo 4 Armii austro-węgierskiej wydało zakaz strzelania do jakichkolwiek samolotów.

Już w końcu 1914 r. na burtach samolotów zaczęto montować karabiny maszynowe. Bardzo przydatne do ostrzeliwania kolumn i pozycji nieprzyjacielskich, w walce powietrznej były dość trudną bronią, nieostrożny strzelec ryzykował zestrzelenie własnego samolotu.

Przełom nastąpił za sprawą Rolanda Garrosa, który wynalazł sposób ochrony śmigła, pozwalający na strzelanie z karabinu maszynowego przez pilota na wprost bez obawy, że odstrzeli sobie śmigło. W 1915 r. powstał Fokker E.I, słusznie zwany „biczem na samoloty”, w którym zastosowano nowy wynalazek – synchronizator koordynujący wystrzały karabinu maszynowego z obrotami śmigła. Odtąd pilot, samolot i broń stały się śmiercionośną jednością.

[Fotografia - samolot Albatros]

Ewolucja technologiczna i znaczenie taktyczno – operacyjne rozwijały się w postępie geometrycznym. Albatros B.III z 1914 r. (fotografia obok) miał silnik o mocy 120 KM , prędkość maksymalną 120 km/h, pułap maksymalny 3 tys. m, nie miał żadnego uzbrojenia. Francuski SPAD S.XIII z 1917 r. miał silnik 220 KM, prędkość maksymalną 218 km/h, pułap praktyczny 6650 m, uzbrojony był w dwa karabiny maszynowe Vickersa kal.7,7 mm. W końcu wojny pojawiły się dwu i czterosilnikowe bombowce mające zasięg 500 – 800 km, np. niemieckie Gotha G.V, Zeppelin – Staaken R, czy brytyjskie Hadleye.

Przypomnijmy: od 12. sekundowego lotu samolotu braci Wright minęło tylko 15 lat…