Artyleria, karabiny maszynowe

Artyleria

Wielka Wojna to czas dominacji artylerii na polu walki. Wprawdzie działa o skutecznym zasięgu rzędu 9 km stosowały już wojska Unii w czasie wojny secesyjnej, ale dopiero koniec XIX w. przyniósł zmiany, które zasadniczo zmieniły artylerię.

[Fotografia - Pocisk kaliber 15cm]

Pojawiły się działa ładowane odtylcowo, co znacząco zwiększyło szybkostrzelność. Wprowadzenie prochu bezdymnego miało podobny skutek, jak w przypadku karabinów. Wreszcie pojawił się wynalazek, który zrewolucjonizował artylerię – oporopowrotnik. Dotąd każdy wystrzał powodował, że wskutek odrzutu działo cofało się, aby więc oddać kolejny strzał, trzeba było przetoczyć go na poprzednie miejsce i ponownie celować. Oporopowrotnik powodował, że cofała się tylko lufa, która następnie samoczynnie wracała do wcześniejszego położenia. Choć sam pomysł powstał w Rosji, praktycznie wykorzystała go Francja. W roku 1897 armia francuska ujawniła swój nowy wynalazek - działo, zwane odtąd „słynną francuską siedemdziesiątkę piątkę” która sprawiła, że wszystkie dotychczasowe działa stały się przestarzałe. Zastosowanie oporopowrotnika, nowego rodzaju zamka powodowało, że Canone de 75 Mle 1897 (tak brzmiała jej oficjalna nazwa) była w stanie wystrzelić ponad 20 pocisków na minutę na odległość do 8,5 km. Jej kaliber (75 mm), wyznaczył standard dla działa polowego tej epoki: rosyjska „putiłowka”, czyli działo wz. 1902 – to kaliber 76,2 mm, austriackie działo 8 cm FK M5 produkowane przez Skodę – 76,5 mm, czy niemieckie 77mm FK M 96 nA.

[Fotografia - Pocisk kaliber 15cm]

Działa polowe były armatami płaskotorowymi, przeznaczonymi do niszczenia obiektów przeciwnika znajdujących się na polu walki nieomal na wprost wylotu lufy, idealnie nadawały się do ostrzału szrapnelami. Jednak na nowym polu walki przydatniejsze były armaty, których tor lotu pocisku był paraboliczny (działa stromotorowe). Najważniejszą rolę odgrywały haubice, mające zasięg od kilku do kilkunastu kilometrów. Precyzyjne celowniki, umożliwiające obliczenie kąta podniesienia lufy koniecznego do trafienia niewidocznego celu w połączeniu z zaletami prochu bezdymnego dawały możliwość zamaskowania działa tak, aby jego położenie było niewidoczne dla przeciwnika.

Zakłady Kruppa wyprodukowały słynne „Grube Berty” – haubice o kalibrze 420 mm, największym w tym okresie. Ze względu na mały zasięg i szybkość zużycia ostatni raz użyto ich pod Verdun, po czym zostały zezłomowane a produkcja nie została nigdy wznowiona.

Dużo przydatniejsze okazały się austrowęgierskie haubice 30,5 cm zwane „Chudymi Emmami”. Ich obsługa liczyła 12 żołnierzy. W przeciwieństwie do „Grubych Bert” były produkowane i stosowane do końca wojny. O ich wyższości przesądziła łatwość demontażu i przewożenia na ciężarówkach.

„Gruba Berta” często mylona jest z tzw. działem paryskim. Było ono najciekawszym, a zarazem najbardziej obłąkanym produktem artyleryjskim tej wojny. Skonstruowane przez Kruppa, było zdolne do prowadzenia ostrzału z odległości 120 km, przy czym pocisk wchodził częściowo w stratosferę osiągając wysokość 40 km. Z 320 wystrzelonych pocisków 180 trafiło w Paryż. Miało to znaczenie bardziej psychologiczne niż militarne. Przed kapitulacją Niemcy zniszczyli istniejące jeszcze egzemplarze i całą dokumentację. Do tego pomysłu nigdy już nie powrócono.

Granat artyleryjski

Wprawdzie szrapnel pozostawał przez całą wojnę często stosowanym pociskiem, rozbudowa fortyfikacji ziemnych i stałych czy choćby coraz powszechniejsze stosowanie hełmów spowodowały, że jego zastosowanie było bardzo ograniczone. Jego miejsce zajmował więc granat artyleryjski. Był to pocisk przeznaczony do niszczenia tak siły żywej, jak i budowli obronnych.

Podstawowe typy granatów to:
- burzące - służące do niszczenia budowli. Uderzając z dużą siłą i szybkością wybuchał on na pewnej głębokości, po przebiciu konstrukcji obronnych
- odłamkowe (rozpryskowe) – będące zmodyfikowaną wersją szrapnela, służyły głównie do zabijania po przebiciu osłony. Stosowane zapalniki pozwalały na pewne opóźnienie eksplozji
- odłamkowo-burzące - to połączenie właściwości granatu odłamkowego i burzącego

Granat do niemieckiego działa polowego kal. 7,7 cm

[Fotografia - Granat niemiecki]

zapalnik do granatu kal. 7,7 cm

[Fotografia - zapalnik do granatu kal. 7,7 cm]
[Fotografia - Pocisk burzący]

Pocisk burzący (granat) do austro-węgierskiego działa polowego kal. 10,4 cm lub 10 cm. Gruby i ostro zakończony szpic pocisku pozwalał na przebicie nawet grubej osłony.

Granaty to nie tylko pociski artyleryjskie. Szczególnie uciążliwe dla żołnierzy w okopach były niewielkie granaty odłamkowe wz.1916 (Wurfgranate 16), do granatnika niemieckiego wz.1916 (Granatwerfer 1)] i lekkiego miotacza bomb "Erhardt" (eichter Ladungswerfer). Ciche, prawie niesłyszalne działanie wyrzutnika przy dużej mocy wybuchowej pocisku czyniły z niego jedną z najpaskudniejszych broni tej wojny.
[Fotografia - granat ręczny]

Prezentowany korpus granatu pozbawiony jest cech bojowych.

Lekki austro-węgierski granat ręczny. Prawdopodobnie najmniejszy rozmiarami granat tej wojny.

[Fotografia - lekki granat ręczny]

Ewolucja pocisków artyleryjskich - szrapnele

Zadanie artylerii polowej było jasno zdefiniowane: zniszczenie możliwie największej ilości siły żywej przeciwnika (pod tą techniczną nazwą należy rozumieć zabicie możliwie największej ilości żołnierzy). W początkach Wielkiej Wojny najdoskonalszym narzędziem wydawał się pochodzący z roku 1803 wynalazek angielskiego generała Henry Shrapnela, zwany od jego nazwiska szrapnelem. Oczywiście odpowiednio zmodyfikowanym i unowocześnionym.

Sens wynalazku polegał na tym, że artylerzysta ustawiał detonator pocisku na określony czas eksplozji tak, aby pocisk detonował nad głowami żołnierzy rażąc ich ołowianymi kulkami. Skuteczny zasięg tych minipocisków sięgało +/- 150 m. Dla uzyskania większego rozrzutu detonacja pocisku powodowała oderwanie słabszej części jego korpusu (tak, jak na zaprezentowanym przekroju), stąd często znajdowane na polach bitewnych tzw. szklanki, czyli korpusy pocisków. „Szklanki” rosyjskie różnią się od austriackich brakiem górnej opaski.

Ponieważ pierwsze szrapnele były niedoskonałe i często w ogóle nie detonowały, w końcu XIX w. prowadzono tzw. zapalniki dwuzapłonowe. Nawet, jeśli pocisk nie detonował w wyznaczonym czasie i miejscu, i tak dzięki rezerwowemu systemowi zapłonu wybuchał. Wszystkie prezentowane tu detonatory są zapalnikami podwójnego zapłonu.
Przekrój szrapnela do austriackiego działa polowego kal 76,5 mm produkcji Skody. Zaopatrzone w dedykowany do tego pocisku zapalnik M8.
[Fotografia - Przekrój szrapnela Skody]
[Fotografia - Przekrój zapalnika M 99]

Przekrój zapalnika do M 99, w zasadzie dedykowanego do pocisku 10 cm, lecz często, przy użyciu reduktora, stosowanego także w mniejszych kalibrach.

[Fotografia - Szklanka szrapnela rosyjskiego]

Szklanka szrapnela rosyjskiego z działa polowego 76,2 mm, produkowanego przez Zakłady Putiłowskie w St. Tetersburgu, będącego zmodyfikowaną wersją francuskiego działa Schneidera kal. 75 mm.

[Fotografia - Szklanka i zapalnik haubicy 10cm]
Szklanka i zapalnik do austro-węgierskiej haubicy 10 cm. Wśród rozsypanych kulek warto zwrócić uwagę na wbitą w drzewo.

haubica 15 cm

foto: haubica 15 cm
foto: Austro-węgierska haubica 10 cm

Austro-węgierska haubica 10 cm

foto: wikipedia - https://commons.wikimedia.org/wiki/File:10cmFH14front.jpg

Zmodernizowane austro-węgierskie działo polowe kal. 10,4 cm o zasięgu do 13 km. Produkcja Skody.
działo 10,4

Karabin maszynowy Maschinengewehr Patent Schwarzlose M.7/12

[Fotografia - Karabin Maszynowy]

Konstrukcja Andreasa W. Schwarzlose, w pierwotnej wersji – z 1902 r., przyjęty do stałego uzbrojenia armii austro-węgierskiej w 1905 r. jako MG M7. Ze względu na niską szybkostrzelność w 1912 wprowadzono poprawioną wersję MG M7/12. Kaliber 8 mm, przystosowany do pocisku 8x50 R Mannlicher, podawanym w parcianych taśmach 100 i 250 pociskowych. Chłodzony wodą, w wersji lotniczej – powietrzem. Szybkostrzelność teoretyczna 600 strz./min, praktyczna – 400 strz/min.

Karabin maszynowy Maschinengewehr 08 (MG08)

Zbudowany na bazie klasycznego karabinu projektu Hirama Maxima, stąd zwany także Maxim MG08, potocznie - Spandau MG08 od fabryki w Spandau, która wyprodukowała najwięcej egzemplarzy. Kaliber 7,92 mm. Nabój 7,92x57 Mauser, w parcianych taśmach 100 i (rzadziej) 250 sztuk amunicji. W wersji MG 08/15 taśma była podawana z puszki. Chłodzony wodą, w wersji lotniczej – powietrzem. Waga na stanowisku bojowym – 55,9 kg. Kolejne wersje (MG 08/15, MG 08/18) były lżejsze. Szybkostrzelność teoretyczna 600 strz/min., praktyczna – 400 – 450. Zasięg skuteczny – do 800 m.

[Fotografia - Karabin Maszynowy]

Taśma do karabinu maszynowego typu Maxim.

[Fotografia - Taśma do karabinu maszynowego typu Maxim]
[Fotografia - Kompania KM-ów]

niemiecka kompania karabinów maszynowych Maxim

Bitwa pod Loos
Karabin maszynowy był jednym z najskuteczniejszych rodzajów broni. 25 września 1915 r. Brytyjczycy wysłali przeciw Niemcom 10 tys. żołnierzy. Prosto pod niemieckie karabiny maszynowe. Bitwa zakończyła się masakrą. Zginęło lub poniosło rany 7861 żołnierzy i 385 oficerów brytyjskich. Pod koniec bitwy Niemcy wstrzymali ogień pozwalajac Brytyjczykom na wycofanie się i zabranie rannych. Rzadki w tej wojnie przypadek - żołnierze (w tym przypadku - niemieccy) nie chcieli uczestniczyć w egzekucji bo przecież juz nie w bitwie.